ZNAJDŹ INTERESUJĄCE CIĘ WYDARZENIA Z DANEGO OKRESU
zobacz dzisiejsze wydarzenia
najważniejsze z tego tygodnia
najważniejsze z tego miesiąca
najważniejsze z tego roku
Mieszko III Stary
“ Artykuł niniejszy poświęcony został polityce wewnętrznej i zewnętrznej Mieszka III Starego w latach 1147-1149. Na samym początku należy zauważyć, iż działalność ta w omawianym okresie dotyc...” - czytaj dalej...
dodał: fQdesign
Ocena: 3.6 (10 głosów)
Powstanie listopadowe i styczniowe – szkic porównawczy
Rozpocznijmy od podobieństw. Cechą wspólną dla obu powstań jest fakt, że oba wydarzenia miały swe źródło w spisku. W 1828 roku w szkole podchorążych zawiązało isę sprzysiężenie pod przewodnictwem p. por. Piotra Wysockiego, nauczyciela musztry. Sprzysiężenie zrzeszało uczniów szkoły oraz młodych inteligentów szlacheckiego pochodzenia. To właśnie oni w nocy z 29 na 30 listopada zaatakowali garnizony rosyjskie w Warszawie. Wysocki działał na południu miasta, Zalewski w centrum ze szczególnym zadaniem zdobycia Arsenału, z kolei Belweder zaatakowała grupa sprzysiężonych studentów wspierana przez kilku podchorążych. Konsekwencją nocy listopadowej był wybuch wojny polsko – rosyjskiej. Jest to pewne uproszczenie, gdyż o konflikcie zbrojnym ostatecznie przesądziły: nieudane poselstwa Jezierskiego i Druckiego-Lubeckiego, zrzeczenie się dyktatury przez Chłopickiego i nieugięta postawa członków Towarzystwa Patriotycznego z Mochnackim na czele.
Natomiast powstanie styczniowe wyłoniło się ze spisku „czerwonych” (J. Dąbrowski, Z. Sierakowski, Z. Padlewski, S. Bobrowski, A. Giller). Trzej pierwsi konspiratorzy byli carskimi oficerami i współpracownikami rosyjskiej organizacji Ziemia i Wola. Po zaostrzeniu polityki caratu wobec polaków w Królestwie, która przejawiała się między innymi stosowaniem siły wobec ludności gromadzącej się na manifestacjach patriotycznych. Na przykład 8 kwietnia 1861 roku na Placu Zamkowym w Warszawie zginęło około 200 osób. Wydarzenie, o którym mówię miały miejsce w czasie tzw. odwilży posewastopolskiej. Choć Aleksander II skłonny był do różnych ustępstw, jednak wobec demonstracji o charakterze patriotyczno - religijnym pozostał nieubłagany. Ostra linia polityczna caratu wobec tych potrzeb społeczeństwa polskiego przyczyniła się do powołania przez „czerwonych” Komitetu Miejskiego. Natomiast samo powstanie wybuchło w momencie bardzo niesprzyjającym. Zarządzona przez margrabiego Aleksandra Wielopolskiego branka młodzieży polskiej do armii rosyjskiej, zagroziła spiskowcom, że nadchodzące wystąpienie zbrojne zostanie pozbawione najlepszych kadr. Z kolei sprzysiężenie Wysockiego zdecydowało się na walkę w momencie, gdy zagroziło mu rozbicie przez policję.
Kolejnym podobieństwem, niejako naturalnym, jest występowanie dwóch obozów wewnątrz kierownictw obu powstań narodowych jak i wśród samego społeczeństwa Królestwa Polskiego. Zarówno w 1830 jak i w 1863 roku pewna część społeczeństwa nawoływała do lojalizmu i „ucywilizowania” Królestwa u boku Rosji.

Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki

Aleksander Wielopolski
W 1830 roku taka postawę reprezentował Ksawery Drucki – Lubecki, z kolei w 1863 roku podobnego zdania był wspomniany już margrabia Aleksander Wielopolski. Pośród stronnictw nie odrzucających idei powstania, jednak poprzedzonego dokładnymi przygotowaniami w 1830 roku znajdowało się stronnictwo konserwatywne z ks. Adamem Jerzym Czartoryskim na czele oraz liberalne (kaliszanie np. bracia Niemojewscy). Politycy skupieni wokół Czartoryskiego byli gotowi poprzeć politykę wojenną pod warunkiem, że Polacy będą mogli liczyć na pomoc Anglii i Francji. Podobne poglądy reprezentowali w 1863 roku tzw. „biali”, Dyrekcja (Edward Jürgens, Leopold Kronenberg, Karol Konstanty Majewski). Udział tych działaczy w powstaniu był możliwy dzięki temu, że widzieli oni szansę na poparcie ze strony Francji. Przed samym powstaniem nigdy nie odżegnywali się od walki zbrojnej pod warunkiem, że poprzedzone zostanie ono odpowiednimi przygotowaniami. Natomiast zarówno Towarzystwo Patriotyczne jak i „czerwoni” wierzyli w możliwość zwycięstwa w walce „twarzą w twarz”. Oba te ugrupowania składały się z ludzi, którzy zapomnieli o klęskach ich ojców w starciu z wielkim imperium. Pierwsi nie pamiętali o kampanii 1812 roku, przegranej przez Napoleona, któremu służył składający się z polskich żołnierzy V korpus pod dowództwem ks. Józefa Poniatowskiego. Natomiast klęska powstania listopadowego dla większości spośród „czerwonych” stanowiła odległe wydarzenie, znane tylko z opowieści rodziców i dziadków.
Oba zrywy niepodległościowe wywołały falę przychylnych reakcji ze strony opinii publicznej państw Europy Zachodniej. W szeregach powstańczych bili się cudzoziemscy ochotnicy. W 1831 roku wspierał Polaków niespokojny duch, weteran kampanii napoleońskich i powstania piemonckiego, gen. Girolamo Ramorino. Poza tym powstanie poprzez zaangażowanie sił rosyjskich na terenie Królestwa uratowało Belgię, która w 1830 roku stała się niezależnym państwem.

Horace Vernet, Polski Prometeusz, alegoryczny obraz przedstawiający klęskę powstania 1831 roku
W powstaniu styczniowym również nie zabrakło ochotników obcego pochodzenia. Spośród tej garstki najbardziej zasłynęli płk Francisco Nullo, Andrij Potebnia i François Rochebrune organizator żuawów śmierci. Na podporządkowanie swej polityki sympatiom pozwolić sobie nie mogły zachodnioeuropejskie rządy. Ograniczyły się one do wysłania petycji do Aleksandra II z prośba o przyznanie Kongresówce autonomii i wznowienie reform Wielopolskiego. Podobnie jak w 1831 roku, kolejne polskie powstanie zostało potępione przez Stolicę Apostolską. Pius IX po początkowym poparciu, potępił powstanie. Także Prusy bardzo niechętnie spoglądały na powstanie. W tym celu z inicjatywy Bismarcka zawarły w Petersburgu 8 lutego 1863 roku tzw. konwencję Alvenslebena. Zgodnie z układem wojska rosyjskie mogły przekraczać pruską granicę w celu ścigania polskich oddziałów.
W obu powstaniach polscy politycy pragnęli zabezpieczyć się przed interwencją pozostałych zaborców. Dlatego nawoływano do walki tylko na terenie zaboru rosyjskiego. Stosunki z Austrią układały się pomyślnie. Różnice w pomiędzy Habsburgami a Romanowami w polityce bałkańskiej były na rękę Polakom. W 1831 Czartoryski zaoferował nawet polską koronę Habsburgom, ale kanclerz Metternich daleki był od bratania się z „buntownikami”. Jednak dzięki neutralnej postawie Austrii oddziały polskie po klęsce powstania weszły na terytorium Galicji unikając tym samym złożenia aktu kapitulacji. Z kolei Prusy zaproponowały swą pomoc Rosji, jednak ta pewna swych sił odmówiła jej przyjęcia.
Ostatnim i najistotniejszym - moim zdaniem – czynnikiem łączącym oba powstania był brak szans na powodzenie. W 1831 roku walki mogłyby potrwać dłużej. Gdyby pochwycono podczas nocy listopadowej Konstantego a jego oddziały rozbito, gdyby zaatakowano Słuck, gdyby pod Ostrołęką nie dopuszczono do połączenia Dybicza z gwardią wielkiego księcia Michała, gdyby pozyskano dla powstania korpus litewsko – białoruski, gdyby nie odsyłano gen. Ramorino na Lubelszczyznę i wreszcie gdyby wcześniej zaoferowano główne dowodzenie Prądzyńskiemu. Jednak to tylko „gdybanie”, i do tego dość długie jak widać. Wojna potrwałaby może kilka miesięcy dłużej, do następnej kampanii. Należy pamiętać, że car miał 40 milionów poddanych, a Królestwo Polskie zamieszkiwało jedynie 4 miliony ludzi.
Przejdźmy do różnic. Najbardziej zauważalną z nich jest sam sposób prowadzenia walk. Armia Królestwa Polskiego składała się z regularnych oddziałów, którym nie brakowało wyszkolenia, broni, umundurowania. Była armią nowoczesną, o czym świadczy choćby obecność oddziałów rakietników. Na jej czele stali zawodowi oficerowie, wielu generałów doskonale pamiętało okres napoleoński. Natomiast uczestnicy powstania styczniowego byli słabo zaopatrzeni. Na progu walk w oddziałach dominowali żołnierze uzbrojeni w biała broń, ok. 80% wielu partii stanowili kosynierzy. Na początku powstania dysponowano ok. 600 sztukami broni palnej, z czego przytłaczająca większość stanowiła broń myśliwska. Dopiero po sprowadzeniu z Belgii karabinków, w partiach zaczęli dominować strzelcy. Dzielili się na tyralierów, karabinierów i ptaszników. Broni zdobycznej na Rosjanach było stosunkowo niewiele. Oficerowie uzbrojeni byli w szable i rewolwery.
Walki w 1830-1831 przybrały charakter regularnej wojny. Po wyczerpaniu się amunicji nie rozwiązywano oddziałów, gdyż istniało zaopatrzenie, a na tyłach na pełnych obrotach pracował przemysł zbrojeniowy. Dla sytuacji militarnej największe znaczenie miały bitwy: Olszynka, Wawer, Iganie wreszcie Ostrołęka. Spotykały się tutaj kilkunastotysięczne armie. Obie strony mogły zwyciężyć.

Bogdan Pawłowicz Willewalde, obraz przedstawiający bitwę pod Olszynką Grochowską (25. 02. 1831 r.)
Natomiast większe starcia z lat 1863-1864, które na tle dominujących wówczas potyczek można określić mianem bitew to walki pod Małagoszczą, gdzie kilku tysięczny oddział Mariana Langiewicza został rozbity przez słabsze liczebnie siły rosyjskie pod dowództwem pułkownika Dobrowolskiego. Innym przykładem jest starcie pod Żyrzynem, największy polski sukces tego tragicznego zrywu. Powstańcami dowodził Michał Heydenreich „Kruk”, który użył swych sił do zastawienia zasadzki na transportujących pieniądze Rosjan. Zginęło 200 carskich żołnierzy, 150 poszło do niewoli, a 200 tys. rubli zasiliło kasę Rządu Narodowego. Co prawda w czasie, gdy dyktatorem powstania był Romuald Traugutt udało się sformować w Krakowskiem większy oddział, którego organizatorem był gen. Józef Hauke-Bosak. Podlegało mu 4 tysiące żołnierzy, jednak inni dowódcy walczący po stronie powstania nie zdołali dokonać tej samej sztuki, dając tym samym okazję Rosjanom do zgromadzenia większych sił przeciwko Haukemu.
W 1831 roku istniało niepodległe państwo polskie, choć państwa zachodnie i Rosja go nie uznały. Zbierano podatki, rozbudowano przemysł wojenny. Rząd Czartoryskiego wysłał swoich przedstawicieli do Francji (Karol Kniaziewicz), Wielkiej Brytanii (Aleksander Wielopolski). Szkolnictwo, administracja, sądy, gazety były w rękach polskich. Natomiast w dobie powstania styczniowego Rząd Narodowy zszedł do podziemia. Często sami powstańcy nie mieli na jego temat żadnych informacji. Na ten przykład wielu zainteresowanych nie miało żadnych informacji na temat walk o pieczęć między Majewskim a Ignacym Chmieleńskim lub o pojedynku Adama Grabowskiego ze Stefanem Bobrowskim, w wyniku którego naczelnik Warszawy zginął. Tajemnicą numer jeden z okresu dyktatury Romualda Traugutta, było miejsce zamieszkania przywódcy (ulica Smolna 3 w Warszawie) oraz nazwisko, które przyjął (Michał Czarnecki). Pomimo wszystkich problemów związanych z tą sytuacją Rząd Narodowy cieszył się szacunkiem ze strony obywateli i mógł liczyć na ich lojalność. Aby uniemożliwić płacenie podatków władze carskie zaczęły stosować wysokie kontrybucje. Powołano specjalna żandarmerię powstańczą, tzw. sztyletników, których zadaniem była ochrona Rządu oraz sianie terroru pośród zdrajców i nadgorliwych w wykonywaniu swych obowiązków Rosjan. Podczas powstania listopadowego na gwałtowne rozruchy i akty krwawej zemsty mogła sobie pozwolić biedota miejska. Na przykład po nieudanej wyprawie łysobyckiej, której dowódcy znaleźli się w więzieniu rozwścieczony tłum 15 VIII 1831 roku zaczął mordować więźniów. Poniósł wówczas śmierć między innymi gen. Antoni Jankowski. Na tak brutalne kroki ludność Warszawy ani innych miast Królestwa pozwolić sobie w 1863 i 1864 roku nie mogła. Całkowitą kontrolę nad miastami sprawowali bowiem Rosjanie.
Inny w obu ruchach był także stosunek do kwestii chłopskiej. Na początku powstania 1863 roku rząd Narodowy wydał dwa dekrety o uwłaszczeniu i zniesieniu pańszczyzny. Faktem jest, że gdy zabrakło Bobrowskiego „biali” nie egzekwowali ich, jednak Traugutt przejąwszy władzę wprowadziła ich nie przestrzeganie karę śmierci. „Białym” nie zależało na uwłaszczeniu, pragnęli zachowania dawnych przywilejów. I także w tej kwestii ich poglądy były różne od stanowiska „czerwonych”. Zygmunt Chmieleński za przymuszanie chłopów do odrabiania pańszczyzny stosował karę chłosty. Chłopi w powstaniu styczniowym brali czynny udział, miejscami był on masowy. Inaczej wyglądało to trzydzieści lat wcześniej. W 1831 roku jako pierwsi publicznie postulowali zamianę pańszczyzny na czynsz „kaliszanie”. Pozytywnie zareagowało na tę propozycję Towarzystwo Patriotyczne. Jednak sejm odsunął rozważania nad sprawą na później. Chłopi wspomagali powstanie w walce zbrojnej jedynie na Żmudzi. Choć armia Królestwa Polskiego składała się w 80% z chłopów, to trzeba zaznaczyć, że nie mieli oni wiele wspólnego (poza pochodzeniem) z ludnością wiejską. Powstanie listopadowe było zrywem noszącym całkowicie szlachecki charakter. Kwestia chłopska ma także swą ikonologiczna odsłonę w obu wydarzeniach.. Godłem powstania listopadowego był Orzeł oraz Pogoń, nawiązujące bezpośrednio do tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tymczasem herbem powstania styczniowego ustanowiono Orła, Pogoń oraz Archanioła Michała. W ten sposób nawiązano do ugody hadziackiej z 1658 roku. Archanioł symbolizujący Ukrainę był ukłonem w stronę chłopstwa, choć tu akurat włościanie pozostali wrogo nastawieni wobec powstania.

Herb powstania listopadowego

Herb powstania styczniowego
Najsmutniejszy w obu zrywach powstańczych był brak szans na odniesienie sukcesu oraz represje jakie dotknęły ludność Królestwa Polskiego. Wiele zmieniło się także w ludzkiej mentalności oraz poczuciu przynależności państwowej. Ziemie Zabrane, które po 1815 roku nie weszły w skład Królestwa określane były w oficjalnej nomenklaturze jako „przyłączone”. Po upadku powstania styczniowego na co zwrócił uwagę A. Chwalba zaczęto je nazywać „odwiecznie ruskimi”. Po 1863 roku drogi ludności polskiej, litewskiej i białoruskiej ostatecznie się rozeszły.
TAGI: Powstanie listopadowe, powstanie styczniowe
DATA MODYFIKACJI: 2009-11-07 18:39:38
DODAŁ: Zojdz
AUTOR: Karol Żojdź

Przypomnienie hasła


ZOBACZ ALBUM NA TEN TEMAT
ZOBACZ FILMY NA TEN TEMAT
ZOBACZ ARTYKUŁY NA TEN TEMAT
2009-12-27 22:47:31
AUTOR: Murawski
Ciężko porównywać oba powstania, gdyż inne były realia polityczne. Mimo to, niektóre porównania są trafne, np. nierozwiązana kwestia uwłaszczenia chłopstwa. Nie zgodzę się natomiast z brakiem szans zwycięstwa powstania listopadowego, chociaż jest to kwestia sporna...
2009-12-27 22:47:59
AUTOR: Murawski
Ciężko porównywać oba powstania, gdyż inne były realia polityczne. Mimo to, niektóre porównania są trafne, np. nierozwiązana kwestia uwłaszczenia chłopstwa. Nie zgodzę się natomiast z brakiem szans zwycięstwa powstania listopadowego, chociaż jest to kwestia sporna...